czwartek, 7 marca 2013

Zakręcone kolczyki

Przyznaję się bez bicia, że ostatnio zaniedbałam bloga. To nie jest tak, że nic nie robiłam z biżuterii, po prostu nie znalazłam tych 30 minut, żeby przekopać się przez nagromadzone zdjęcia, kilka z nich edytować i wrzucić. Teraz będzie trochę zasyp :) Chyba że znowu wpadnę w wir pracy, której nadal mi trochę zostało :)

Dzisiaj coś z wykańczania zapasów, które znowu urosły do rozmiarów olbrzymich i póki nie skończę większości nie mam co zamawiać nowych (swoją drogą to wykańczanie na razie idzie nieźle :)). Prezentuję więc coś, co było mocno kombinowane bo pomysł nie chciał się jakoś pojawić, a ja się uparłam, że pojawić się powinien :D Oto sprężyna w roli głównej:


piątek, 1 marca 2013

Kawowe kolczyki

Zaczęło się od znalezienia w sklepie szklanych buteleczek, w których się zakochałam od pierwszego wejrzenia. Kupiłam z myślą, że "coś się wykombinuje". Ale długo nie miałam pomysłu co takiego. Aż do rozmowy z Olą, moim ekspertem-konsultantem. Rozmowa zakończyła się okrzykiem "Najlepiej! Kawowe kolczyki!"

No a potem wycieczka do sklepu po ziarnistą kawę, tylko po to, żeby się rozczarować, bo ziarna kawy okazały się za duże. Tutaj pomógł młotek. I siostrzenica, która wsypywała do słoiczków kawę i koraliki (żeby nie było, to nie był wyzysk! Mała zapracowała na kilka batoników co najmniej :D)

A o to efekty :)

sobota, 23 lutego 2013

Zmiany

Dzisiaj w końcu zmieniłam nagłówek bloga, bo mi się dziewczyny skarżyły, że nie pasuje. Mam nadzieję, że jest lepiej :P

Oprócz tego, od dzisiaj można się ze mną skontaktować mailowo, powstał też fanpage na FB (odnośniki są pod etykietami :))

piątek, 22 lutego 2013

Filcowe sowy

Wedle panującej obecnie mody na sowy, przedstawiam Wam nową sowią rodzinę :) Wysokość każdej z nich to 4 cm (poprzedniczki miały chyba 8-9).


wtorek, 19 lutego 2013

Blogowe nowości

Jakiś czas temu obiecałam, że pokażę coś nowego :) Pomysł pojawił się po tym, jak breloki wywędrowały w świat i spodobały się na tyle, że postanowiłam zrobić też coś do telefonu. Z tym, że z filcu raczej ciężko coś tak małego wykombinować. Mój wybór padł więc na modelinę fimo :)

Usiadłyśmy więc z bratanicą i zabrałyśmy się do pracy. Oto efekty :)


poniedziałek, 18 lutego 2013

Mój decoupage

No, sesja zakończona, można nawet powiedzieć, że z dużym sukcesem. Jeszcze tylko jeden egzamin mnie czeka, ale wcześniej muszę napisać pracę, żeby ten egzamin obronić. Więc... idziemy dalej :D

Z powodu sesji i wielu zawirowań z nią związanych nie miałam szans pobawić się w robienie biżuterii tak, jak lubię. A koraliki leżą i wołają, bo mam tyle nowych produktów, a jakoś nie mogę się za nie zabrać. Za to wykończyłam niedawno zakupione szkatułki. I tym się pochwalę :)

Przygodę z decoupagem zaczęłam od pudełka, które zalegało w szafce od niemal 3 lat i kompletnie nie miałam na nie pomysłu. I jak znalazłam takie absolutnie cudowne serwetki w sklepie internetowym, to pomysł wpadł na siebie sam :D

środa, 13 lutego 2013

Akcja "Renowacja"

Kinia wręczyła mi trzy dni temu skrzyneczkę, którą chciałaby odnowić i poprosiła, żebym się tym zajęła i upodobniła ją do tej, którą wręczyłam jej w ramach prezentu urodzinowego. Ona może potwierdzić, że nie byłam na początku pewna czy dam radę to zrobić, ponieważ skrzyneczka ma dużo szczegółów i jest ładna sama w sobie (chociaż drewno już się wybrudziło, bo skrzyneczka jest stara), bałam się więc, że zamiast jej pomóc to ją dodatkowo oszpecę. Nadal się boję, że nie wyszło za dobrze, bo do tej pory ozdabiałam proste przedmioty. Ale zamieszczam fotorelację z „before & after”.

środa, 6 lutego 2013

Pamiątka chrztu

Quillingiem bawię się od niedawna. Właściwie udało mi się zrobić raz... pięć kartek aż tą techniką! Dzisiaj prezentuję tą najnowszą, piątą :) Karta na zamówienie, z okazji chrztu.

Od razu przepraszam za kiepskiej jakości zdjęcia. Robiłam je przed chwilą, przy pozapalanych wszystkich światłach u mnie w pokoju i odsłoniętym oknie. A i tak wyszły okropnie, bo za oknem szaro i buro.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...