wtorek, 31 grudnia 2013

Podsumowanie roku 2013

Doszłam do wniosku, że nie byłoby źle, robiąc podsumowanie tego, co się wydarzyło na blogu w minionym roku :) Do podsumowania dodaję grudzień 2012, jako że blog funkcjonował w 2012 roku tylko przez dwa tygodnie.

niedziela, 29 grudnia 2013

Słodki igielnik

Tak na wypadek, gdyby było Wam mało słodkiego po świętach :> Oto jak wyglądają moje dwa wolne dni: po południu byliśmy u dzieciaków z prezentami i już dostałam zlecenie od bratanicy na ubranka dla jej Lalaloopsy (jak to się odmienia w ogóle?). Wróciliśmy i tata poprosił mnie o zrobienie Puchatka dla wnuczki sąsiadów, a wieczorem siadłam i uszyłam sobie igielnik. No i jednak nie mam dwóch wolnych dni, bo czekając aż przyjdą zamówione oczka dla misiów (jak to mówię głośno to ludzie się na mnie dziwnie patrzą) będę szyła miniaturowe ubranka :)

A dzisiaj igielnik :>


sobota, 28 grudnia 2013

Anielica w różach

Oficjalnie od dzisiaj mam wolne od szycia na całe dwa dni. I od rękodzieła. A jeśli coś będę robić to tylko dla siebie (bo czeka na mnie upragniony igielnik, na który kompletnie nie miałam czasu). A potem znowu ruszam z innymi projektami, żeby nie zrobić sobie zaległości :)

Właśnie wykończyłam anielicę dla bratanicy. Wczoraj udało mi się zrobić większość, na dzisiaj zostawiłam sobie tylko skrzydła, których przyszywanie jest dla mnie najgorszym elementem całej zabawy. Anielica znowu na różowo, bo idealnie będzie pasowała do wściekle różowego pokoju małej :)


piątek, 27 grudnia 2013

Oto bohater!... w rozmiarze XXL...

Prawie rok temu, bo w marcu, pokazywałam Wam brelok Batmana, którego poczyniłam dla mojego kolegi (dla tych którzy nie widzieli: klik!). Niedawno wypatrzył go u mnie na blogu bratanek i poprosił mnie, żebym mu taki brelok uszyła. Sęk w tym, że bratanek bywa nieprzytomny i takie małe rzeczy gubi. Jak więc spełnić marzenie pięciolatka i przy okazji zabezpieczyć własny twór? :>

Szyjąc poduszkę! 

środa, 25 grudnia 2013

Sielsko anielsko

Znowu anioły! :D Ale obiecuje, że już niedługo (do piątku mam deadline) będzie coś fajnego. O ile wyjdzie. A powinno, bo to prezent dla bratanka :>

Na początek ostatni z czterech (bo trzeciemu nie udało mi się zrobić zdjęcia przed wręczeniem) aniołów z masy solnej. Ten jest z modlitwą o zdrowie i dzisiaj powędruje do moich dziadków.


poniedziałek, 23 grudnia 2013

Anioł dla kociary (2)

Dzisiaj do rąk Kini trafił drugi anioł z kotem :) Bo obie moje Cudowne są od kotów wprost uzależnione. Niestety, zupełnie zapomniałam zrobić mu zdjęcia i dzisiaj je pstrykałam o 8, zanim się pokazało słońce, więc zdjęcia są takie sobie. Ale kota widać i to jest ważne :)


niedziela, 22 grudnia 2013

Anioł dla kociary

W ostatnim czasie przygotowałam kilka aniołów z masy solnej, w ramach świątecznych prezentów dla najbliższych :) Ponieważ ten już za chwilę trafi w ręce Oli, która do późnego wieczora na pewno nie odwiedzi bloga, to mogę się nim pochwalić.

Moja Ola jest kociarą pełną gębą. I nieważne, że koty ją strasznie uczulają (większą alergię na kocią sierść mam jedynie ja), Ola kocha koty najbardziej na świecie. Stąd powstał specjalny anioł dla kociary :)


czwartek, 19 grudnia 2013

"Tylko nie moje lukrowane guziczki!"

Wyniki candy są już znane... tym, którzy siedzieli o 1 w nocy na FB :D Cały zestaw wędruje do Ewy :) A teraz pokażę Wam brelok-niespodziankę. I nie chodzi o to, że chcę zepsuć niespodziankę, ale do wczoraj nie miałam zielonego pojęcia co chcę zrobić. Aż nagle mnie olśniło, że przecież mam kawałek filcu w kolorze shrekowego Ciastka!

Jednak nie miałam, bo pewnie wykorzystałam na coś innego, ale Ciastek tak mi utkwił w głowie, że koniecznie musiałam go zrobić. Mój nieco przesadził z solarium, ale jest do siebie w miarę podobny :P Przynajmniej mi się podoba :):)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...